Bąblowica - choroba brudnych rąk

Bąblowica – choroba brudnych rąk

Fot. Jajo Echinococcus granulossus nie różni się niczym
od jaj innych przedstawicieli rodziny Taenidae.

    Chorobę zwaną bąblowicą (echinococcosis) wywołują larwalne postacie tasiemca bąblowcowego (Echinococcus granulosus lub Echinococcus multilocularis), których źródłem są na ogół zarażone postacią dojrzałą tasiemca psy, koty, lisy i wilki. Zarażone zwierzęta wydalają jaja i zanieczyszczają tym samym środowisko zewnętrzne. Człowiek może zarazić się tasiemcem bąblowcowym poprzez bezpośredni kontakt z zarażonym zwierzęciem domowym, dotyczy to zwłaszcza dzieci, które podczas zabaw ze zwierzętami poprzez ręce lub przedmioty zanieczyszczone jajami tasiemca przenoszą je do swoich ust.       


Pośrednim źródłem zarażenia mogą być również nie myte warzywa i owoce, zwłaszcza rośliny i owoce leśne oraz inne zabrudzone, bądź niehigienicznie przygotowane pokarmy. Gryzonie i drobne ssaki oraz surowe mięso i trzewia innych zwierząt mogą natomiast stanowić źródło zarażenia dla zwierząt domowych, które zjadając pokarm z inwazyjnymi formami pasożyta, ulegają zarażeniu tasiemcem i wydalają jaja do swojego otoczenia.

 

 

Czytaj całość artykułu...

czytaj więcej...


Tasiemczyca – czy tasiemiec psi jest groźny?

 Tasiemczyca – czy tasiemiec psi jest groźny?

Fot. Pakiet jaj Dipylidium caninum
    Chorobę zwaną tasiemczycą (dipylidiosis) wywołuje tasiemec psi (Dipylidium caninum), będący najbardziej pospolitym tasiemcem psów, kotów, lisów oraz innych zwierząt mięsożernych. Rozwój tasiemca psiego jest skomplikowany, a z inwazją tym pasożytem wewnętrznym wiąże się występowanie pasożytów zewnętrznych u zwierząt (wszołów i pcheł), które są żywicielami pośrednimi, warunkującymi przekształcenie się tasiemca do postaci inwazyjnej.


Zarażenie człowieka tasiemcem psim następuje stosunkowo rzadko, ale zdarzają się tego typu inwazje i nie należy lekceważyć tej jednostki chorobowej. Niekiedy pasożytem mogą zarazić się osoby dorosłe. Najczęściej jednak zdarza się to u dzieci, które po zabawie z zarażonymi zwierzętami nie myją rąk, całują zwierzęta, biorą palce do ust, oblizują zbierane z ziemi i podłóg zanieczyszczone przedmioty lub też biorą do ust zanieczyszczone pasożytami zabawki bądź pokarm.

 

 

Czytaj całość artykułu...

czytaj więcej...


Wskazówki dla właścicieli opiekujących się kotami chorymi na cukrzycę

Wskazówki dla właścicieli opiekujących się kotami chorymi na cukrzycę


    Cukrzyca jest dosyć skomplikowaną chorobą, wymagającą od właściciela sporego zaangażowania, poświęcenia i chęci nauki. Cukrzyca nie jest jednak wyrokiem śmierci. Kota cukrzycowego można z powodzeniem prowadzić przez wiele lat. Moja kotka zachorowała na cukrzycę w siódmym roku życia. Dzięki wiedzy zdobytej od innych właścicieli kotów cukrzycowych w Niemczech, wymianie doświadczeń, lekturze opracowań naukowych oraz zaangażowaniu moich lekarzy weterynarii kocica przeżyła z cukrzycą i z dobrymi wynikami nerek oraz wątroby 9 pięknych lat.

    Cukrzycę diagnozuje lekarz weterynarii. Pobiera on krew z żyły, a materiał wysyła do laboratorium. Na podstawie wyników badań glukozy, a przede wszystkim fruktozaminy diagnoza jest stuprocentowa. Fruktozamina to glikowana proteina, której poziom koreluje ze stopniem wyrównania glikemii w przebiegu cukrzycy i jest najbardziej obiektywnym miernikiem glikemii u kota w ostatnich 2-3 tygodniach. Na wynik ten nie ma wpływu tzw. hiperglikemia stresowa, czyli podwyższony poziom stężenia glukozy we krwi podczas wizyty u lekarza weterynarii. Często nawet u zupełnie zdrowych, ale zestresowanych kotów mierzono już wartości powyżej 200 mg/dl, u chorych natomiast (nie mających definitywnie cukrzycy) zdarzały się jeszcze wyższe wyniki.

 

 Czytaj całość artykułu...

czytaj więcej...


Niezbędnik lekarza

Miło nam poinformować, iż w Serwisie pojawiła się nowa funkcja - Niezbędnik Lekarza

Znajdziecie go w lewym bloku menu - Menu główne. Będziemy tam regularnie publikować wszelkie najnowsze normy przewidziane w badaniach hematologicznych czy biochemicznych zwierząt, a także inne przydatne informacje pomocne każdemu lekarzowi, ale także zwykłemu miłośnikowi zwierząt.

 

Pozdrawiamy
zespół Veterynaria.pl

czytaj więcej...


Powikłania po złamaniach kości długich u psów

 Powikłania po złamaniach kości długich u psów

 

    Złamania kości długich kończyn psów to jedno z najczęstszych urazów powypadkowych u tej grupy zwierząt. By uniknąć groźnych w skutkach powikłań złamań należy wdrożyć jak najszybciej po diagnozie (opartej na radiogramie) odpowiednie leczenie (unieruchomienie opatrunkiem gipsowym, osteosynteza, ograniczanie ruchu zwierzęcia). Należy przy tym pamiętać, że osteosynteza jako poważny zabieg chirurgiczny także grozi licznymi powikłaniami. Ryzyko wystąpienia powikłań jest tym wyższe, im poważniejsze i bardziej rozległe jest złamanie.
    Złamanie jest to przerwanie ciągłości kości. Praca ta skupiać się będzie głównie na złamaniu kości udowej (femur), piszczelowej (tibia), strzałkowej (fibula), ramiennej (humerus), łokciowej (ulna), promieniowej (radius) oraz kości śródręcza (metacarpus) i śródstopia (metatarsus).
    Złamania dzielimy  na:

  • zamknięte
  • niekompletne (pęknięcie, „zielona gałązka”, wgniecenie)
  • awulsyjne (z oderwaniem przyczepu ścięgna, więzadła)
  • kompresyjne
  • śródstawowe
  • patologiczne
  • otwarte ( ryzyko powikłań jest tutaj wysokie ze względu na udział czynników zakaźnych).

 

Czytaj całość artykułu...

czytaj więcej...


VetStart

 

Sympozjum VetStart dla początkujących lekarzy weterynarii



    12 kwietnia na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu odbyło się sympozjum w ramach programu VetStart – wspierającego studentów i absolwentów medycyny weterynaryjnej. Wykłady, zorganizowane we współpracy z Międzynarodowym Stowarzyszeniem Studentów Weterynarii (IVSA), dotyczyły problematyki medycznej i zarządzania praktyką weterynaryjną. Całkowity dochód z sympozjum, sponsorowanego przez Hill’s Pet Nutrition i Novartis, przeznaczono na wrocławskie schronisko dla zwierząt.

czytaj więcej...


[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10]