Artykuły > Psy > Nużyca

Nużyca psów
    Nużyca zwana też demodekozą (łac. Demodecosis) to choroba skóry wywoływana przez pasożyty z rodziny Demodicidae. Może atakować wiele gatunków zwierząt. W Polsce najczęściej występuje u psów, stanowiąc istotny problem w dermatologii weterynaryjnej. W pełni rozwinięta nużyca może prowadzić do śmierci.
    Wywoływana jest przez Demodex canis - małe roztocze, długości ok. 0,3mm, o kształcie robakowatym, posiadające w przedniej części ciała 4 pary odnóży. Odwłok wydłużony, prążkowany. Pasożyty bytują głównie w mieszkach włosowych. Obecność nużeńca jest stwierdzana u około 80% populacji psów. U zwierząt zdrowych inwazja ta przebiega bezobjawowo. Przyjmuje się, że czynnikiem indukującym rozwój choroby jest spadek odporności.

Ryc.1 Nużeńce bytują w mieszkach włosowych.

Objawy kliniczne

    * postać łuszcząca
    Jest pierwotną postacią demodekozy. Zaczyna się drobnymi, ograniczonymi przerzedzeniami włosa, które następnie przechodzą w lokalne wyłysienia. Naskórek w miejscu zmian ulega nadmiernemu złuszczaniu. Zmiany zazwyczaj pojawiają się początkowo w okolicy głowy (zwłaszcza grzbiet nosa, wargi, okolice oczu), następnie postępują na resztę ciała. Świąd w przeważającej części przypadków nie występuje, jeśli się pojawia ma bardzo niewielkie nasilenie.

    * postać krostowata
    Jest wynikiem powikłań bakteryjnych - najczęściej powodowanych przez gronkowce i paciorkowce. Na zmienionej chorobowo skórze pojawiają się ropne krosty. Skóra stopniowo ulega pogrubieniu, pofałdowaniu, powiększają się okoliczne węzły chłonne. Rozwój choroby może doprowadzić do ropnego głebokiego zapalenia skóry i tkanki podskórnej. Śmierć następuje w wyniku wyniszczenia organizmu i ogólnego zakażenia.

Rozpoznanie
    Jest stawiane na podstawie objawów klinicznych i wykonanych badań dodatkowych. Podstawowym badaniem jest oglądanie zeskrobin lub wyciśniętej z krost wydzieliny pod mikroskopem. Obecność pasożytów w dużym stopniu może potwierdzić podejrzenie demodekozy. Nie stwierdzenie obecności Demodex canis w badanym materiale nie może być pewnym wykluczeniem choroby.

Fot. 2 By rozpoznać nużycę należy wykonać głęboką zeskobinę skóry.

Leczenie
    Leczenie nużycy obejmuje zwalczanie samego pasożyta, opanowanie wtórnych powikłań bakteryjnych jak i stymulację odporności naturalnej organizmu. Ze względu na potencjalną toksyczność, dobór leku likwidującego bezpośrednio inwazję Demodex canis należy wyłącznie do decyzji lekarza weterynarii. Wtórne infekcje bakteryjne zwalcza się antybiotykami o szerokim spektrum działania. W leczeniu należy uwzględnić również preparaty podnoszące odporność - zarówno ogólną (leki immunostymulujące), jak i lokalną skóry (np. odżywki, szampony). Zalecanym uzupełnieniem leczenia jest stosowanie witamin, w tym biotyny i leków zawierających NNKT.

źródło: artykuł [XXX] w Wikipedii, licencja: [GNU FDL], autorzy: [wikipedyści]Artykuł został sprawdzony pod względem merytorycznym, a ew. błędy zostały poprawione.



Komentarze: 8     Drukuj

Komentarze do "Nużyca"

     autor: ~Damian  
mój pies - 2009-10-27 19:47:12
Dziędobry moj pies ma początek tego właśnie prosze o kometarz jak najlepiej temu zapobiedz!!!!!
 
     autor: ~Damian  
to znowu ja - 2009-10-27 19:48:47
plis plis pomuście mi powiedzcie coś!wpłacie na leczenie numer konta 12445132132!
 
     autor: knowhowpoland  
... - 2010-02-06 16:02:08
większość psów ma nużeńca (jest to wszechobecny pasożyt psi) natomiast spadek odporności psa powoduje namnażanie się ich co w konsekwencji prowadzi do nużycy. Przede wszystkim powinieneś udać się z psem na badanie zeskrobiny pod kontem nużeńca. Dopiero po tym można rozpocząć leczenie. Polecam Dr Dembele (przyjmuje na Ochocie w Warszawie).
 
     autor: ~Natalia  
nużyca - 2010-03-12 22:35:48
Mojej Tosi (york) rozpoznał to dopiero czwarty weterynarz.... zrobil biopsje.... wczesniejsi lekarze w ogole nic...nawet zeskrobiny nie pobrali:/ minelo pol rok za nim zaczelam ja leczyc trafionymi lekami..przechodzi...mam nadzieje ze wyzdrowieje. Lek strasznie smierdzi...nazwa na T z tego co zapamietalam.... ogolnie ma w skladzie srodki na szkodniki ktorymi pryska sie rosliny ;D tak zrozmialam;D ogolnie nie jest zle smaruje ja codziennie ...mam nadzieje ze bedzie dobrze powodzenia w leczeniu psiaka
 
     autor: ~Andrzej  
Nużyca - 2010-03-12 22:59:13
Tactic
 
     autor: ~asiolek  
wykwity ropne u yorka - 2010-04-15 11:23:07
Ostatnio zauważyłam u swojej suni takie ropne krostki w okolicach ogonka i ku jego górze na grzbiecie .Są one podobne do ropnych potówek ,które po pęknięciu zasychają powodując strupek wyczuwalny pod palcami (tak to zresztą zauważyłam ).Ona zaczęła się też drapać , czego wcześniej nie robiła . Wygląda to mniej więcej tak jak żółtawe plamy na skórze tylko troszkę odstające od skóry (przepraszam za taki opis , ale chce to przedstawić jak najdokładniej) . Może ktoś też miał podobny problem ze swoim psiakiem, takie same objawy miała też rok temu . Żaden lekarz nie umiał mi powiedzieć co to jest .Bardzo proszę o jakieś wypowiedzi , może wspólnie będzie łatwiej .Z góry wszystkim dziękuje i pozdrawiam
 
     autor: ~izabela  
nużyca - 2010-05-10 01:22:01
witam, niestety hodując mopsy miałam kilka psów u których wystapiły objawy rozległej nużycy i z doswiadczenia wiem że na nużeńca skuteczny jest tactic (do smarowania lub kąpieli), do tego ivermectryna podawan podskórnie, może też być doustnie, preparat na podniesienie odporności np. scanamune, witaminiy na włosy (biotyna, kwas omega) i najlepiej kąpiele codziennie lub co 2 dni w szamponach łagodzących podrażnienia skóry, ja kąpałam w hexodermie, peroxywet i do tego szampon z ketokonazolem (np. nizax dla ludzi) to dodatkowo na grzyby. można podawać preparat w tabletkach z beapharu dla psów z problemami skórnymi, zmniejsza on uczucie świądu itd. jak zaczerwienine miejsca zaczną się robic bladsze i zaczną się zmniejszać ewentualne wykwity za strupkami to już będzie z górki
 
     autor: ~viki  
nużyca - 2010-06-11 20:19:24
Mam pytanko. Czy pies od psa może zarazić się nużycą? Moja już dorosła córka - miłośniczka yorków wyciągnęła z jakiejś zasyfiałej rozmnażalni wyeksploatowaną kilkulrtnią sunię yorka. Żal jej było suni, że trzymana była w piwnicy, spała na jakichś brudnych szmatach i podobno jadła odchody swoje i innych psów. Przywiozła tę yorkę do domu (mial to byc tylko tymczas) i nasza yoreczka pogryzła się do krwi z tą nową sunia. Ranki były niewielkie i szybko się zagoiły, ale tamta sunia zaraziła jakąś chorobą skóry naszą sunię. Biegam po weterynarzach, jedni nie widzą żadnych problemów, inni weci przepisują leki i nic nie pomaga. Ta przywieziona sunia ma prawie czarną skórę i mocne przełysienia na nosie, na głowie, przy uszach, na grzbiecie, a naszej suni skóra zrobiła się czerwona i mocno wypada włos. Żadne leki nie pomagaję i jest coraz gorzej. Żden z ewterynarzy nie chce pobrać zeskrobiny i śmieją się ze mnie, że nie widziałam nużycy. Pomóżcie, bo ręce i nogi mi już opadają. Może zanacie jakiegoś dobrego weta w woj. mazowieckim, który trafnie zdiagnozuje to choróbsko i wyleczy suczki.
 





imię *
 
e-mail   
 
temat *
 
treść *
 
 

emotikonki:

























 
 

 


* dane obowiązkowe